W takiej firmie nie ma zwyczaju pytania się o kalendarz pracownika. Z definicji jest mniej ważny. 

To, co niektórym z Was wydaje się niewyobrażalne, dla innych stanowi element codziennego folkloru. 

Jakie są symptomy takiej niskiej kultury organizacyjnej:

- pracownicy odbierający telefony nawet podczas trwającego spotkania,

- kalendarze wypełnione „na styk” spotkaniami czy telekonferencjami,

- wysyłanie zaproszeń do kalendarzy bez sprawdzenia, czy nie ma kolizji z istniejącymi zdarzeniami,

- spotkania wewnętrzne przeciągające się ponad planowany czas,

- wypełnianie zbyt dużej części spotkań wewnętrznych rozmowami „o niczym”

- brak czasu na sprawy trzeciorzędne (mimo że są trzeciorzędne, niezałatwiane przez lata, mogą urosnąć do rangi problemu)

- szef spóźniający się na spotkanie, które sam zwołał,

- odwoływanie, lub przekładanie spotkań zewnętrznych w ostatniej chwili. 

Oczywiście są sytuacje tzw. emergency. Jednak w dobrze zarządzanej firmie nie pojawiają się one codziennie, nawet nie co miesiąc. 

Kultura definiowania ważności czasu i poszanowania kalendarza zależna od zajmowanego miejsca w hierarchii jest zabójcza dla produktywności. 

Dlaczego? 

1. Obniża poczucie wartości członkom zespołu. To obniża ich motywację do pracy, wydajność i zwiększa wskaźniki absencji i rotacji. 

2. Wstrzykuje do kultury organizacyjnej toksynę braku szacunku do czasu i ustaleń z innymi pracownikami, ale również dostawcami i klientami firmy. Nie da się, jednocześnie szanować potrzeby klientów i poniewierać te, dotyczące współpracowników. 

3. Negatywnie działa na równowagę dom-praca (WLB). Jeśli nie można być pewnym swojego kalendarza, nie można dotrzymywać zobowiązań wobec rodziny. 

4. Utalentowani pracownicy (szczególnie z pokolenia Z) nie zagrzeją miejsca w firmie, w której kalendarz jest tylko ‘luźną wizją dnia’. 

5. Bez oparcia się o kalendarz, pracownicy noszą swój plan dnia „w głowie”. Czyli nigdzie. Po co drobiazgowo zapisywać zadania w kalendarzu, skoro nie ma się na nie wpływu. 

Zmiana tej złej kultury organizacyjnej może zacząć się „od dołu”. Od stawiania granic, asertywnego odmawiania oraz szanowania kalendarzy: swojego, współpracowników, klientów, dostawców i rodziny.

Zjawisko nieszanowania kalendarza pracowników jest powszechniejsze w małych firmach, gdzie decyzje zapadają szybciej, informacje krążą szybciej i można przez lata funkcjonować bez kalendarza. Jednak do rozwoju organizacji niezbędne są dobre nawyki w tym obszarze.

 

„Przepraszam, że musiałem nagle odwołać nasze spotkanie, ale szef zabrał mnie na spotkanie do klienta.” – usłyszała niedawno moja znajoma.

01 lipca 2021
  1. pl
  2. en

>>emoji<<

© Copyright 2018 Kordo Marcin Babiak.
    Wszystkie prawa zastrzeżone.

Administratorem danych osobowych jest Kordo Marcin Babiak z siedzibą przy ul. Topolowej 6, 05-504 Korzeniówka. Dane osobowe będą przetwarzane w celu realizacji szkoleń (w przypadku uzyskania ich na potrzeby szkolenia) oraz marketingu usług Kordo Marcin Babiak (w przypadku uzyskania ich poprzez formularz kontaktowy w tej witrynie internetowej). Podanie danych osobowych jest dobrowolne. Posiadacie Państwo prawo dostępu do treści swoich danych osobowych, żądania ich usunięcia oraz ich poprawiania. Państwa dane nie będą udostępniane innym podmiotom.

Polityka prywatności dostępna jest tutaj.

Skontaktuj się z nami

  1. pl
  2. en