3 rzeczy, które ludzie robią na LinkedIn, tracą na nie czas, nic im to nie daje, a potem się demotywują.

Po pierwsze udostępnienia,
one nic nie dają, No dobra dają, ale tak mało, że załóż, że.. nic nie dają.

Po drugie „polityczne” posty,
na tematy zapewne dla ciebie ważne i emocjonujące, tematy światopoglądowe, polityczne, one nic nie dają.
No dobrze trochę dają, ale tak mało, że załóż, że.. nic nie dają.

Po trzecie posty pisane przez czatGPT.
To jest jedynie narzędzie, które może „wygładzić” napisany post. Jeśli ma ci go napisać od zera to stworzy plastikowy, drętwobrzmiący banał.

Jak NIE należy korzystać z czataGPT, napisał w 1957 roku w tomiku „Myśli nieuczesane” Stanisław Jerzy Lec, otóż:

╔════════════════════╗
║  z pustego w próżne
║              i
║  Salomon nie naleje.
╚════════════════════╝

ad 1
Zamiast udostępniać artykuły z codziennej prasy lub strony firmowej, napisz coś autentycznego, coś od siebie. Nie przejmuj się, że nie jesteś ekspertem światowej klasy z tego tematu. Gdyby głos mogli zabierać tylko profesorowie, ludzie by przestali w ogóle mówić.

ad 2
Wiele osób ma przeświadczenie graniczące z pewnością, że mają rację. We wszystkim i zawsze. Im dłużej żyjesz, tym bardziej zaczynasz w to wątpić. Twój głos na tematy polityczne daj ci zapewne uczucie ulgi, robi (w końcu!) zasięg i znajduje wielu komentujących. W takim przypadku jesteś na początku szybkiej drogi.. donikąd.

ad 3
Jeden z moich klientów na pytanie „a kto w twoim zespole będzie pisał treść do newslettera?” odpalił: „to jest akurat banalne, treści mogę wygenerować na czacieGPT”. Serio? I kto to będzie czytał?

Droga na skróty lubi prowadzić na manowce (tam gdzie mieszkają czarownice). Jeśli twoim celem na In jest budowanie marki osobistej, generowanie leadów lub powiększanie sieci kontaktów, to… nie idź na skróty.